Analiza oglądalności witryny























księga gości


było, minęło...
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
2007
grudzień
sierpień
czerwiec
marzec
luty
2006
październik
wrzesień
lipiec
kwiecień
luty
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień



matkapolka bloguje...

2011-12-30 15:28:01

I wydało się, kto

wprowadzał zamęt i nerwowość w świątecznym zgromadzeniu rodzinnym- przykro to stwierdzić, ale była to moja osobista mamusia z narzeczonym... W tym roku po raz pierwszy nie mogli przyjechać , trochę mnie to zmartwiło, ale stwierdziłyśmy z sisters, że kiedyś musi być ten pierwszy raz i trzeba odciąć pępowinę, starszyznę reprezentowała więc osamotniona na placu boju ciotka Zośka, bo moja ex- teściowa również nie mogła przyjść.
I tu zdarzył się właśnie świąteczny cud- nikt się z nikim nie poprztykał, żadnego stresu i pośpiechu, luz , trójkowy "karp" z głośników i spokój . Kurcze, trzeba wymyślić na taką okoliczność jakieś atrakcje, bo aż nudno było od tej sielanki :) Popołudniowe kino nie wypaliło, bo chyba pół miasta wpadło na ten pomysł i biletów nie było, a w aż takiej desperacji, żeby pójść na basen, jak frakcja niemiecka rodziny N., nie byliśmy :)
Dziś trochę wcześniej pożegnamy stary rok, bo wczoraj znienacka nawiedził nas E.- niemiecka frakcja Milaczkowej rodziny, więc posiedzimy z nim wieczorem, pewnie ściągniemy na imprezkę jeszcze Pietrka z Elizą, fajnie, bardzo lubię ich towarzystwo. A jutro nie wybieramy się nigdzie, magistrat trochę wkurzył nas rezygnacją z wspólnego miejskiego sylwestra pod chmurką (na tym zaoszczędzono niewiele, natomiast znów od cholery kasy obiecano paru gościom, co to jeżdżą w lewo na smrodliwych i hałaśliwych motorkach). Pies ich drapał, posiedzimy w chałupie, naruszymy niedawno odnowione piwniczkowe zapasy domowego winka, może pogramy w karty, pogadamy, a o północy weźmiemy szampana i znów spotkamy się z ulubionymi sąsiadami na uliczce przed domem :)
A na nowy rok życzę sobie więcej zdrowia, spokoju, czasu na pierdoły, kasy (i oby te życzenia wzajemnie się nie wykluczały).
A Wam- tego samego :)

Szczęśliwego nowego roku !

skomentuj (1)

2011-12-17 00:24:50

Wieś tańczy i śpiewa, czyli mania dłubania.

Dopadła mnie jakoś w połowie roku i, cholera, nie chce puścić. Ba , mam wrażenie, że nawet się pogłębia. Najchętniej wcale nie chodziłabym do pracy (nie pamiętam już, kiedy miałam takiego lenia) i wreszcie mogłabym w pełni oddać się ulubionej dłubaninie , bo tak, jak jest teraz, nie wyrabiam czasowo :)
Zdjęć wydzierganych szaliczków , otulaczy i czapek nadal nie zrobiłam, a i pewnie nie zrobię, bo połowę już porwała córa, a część rozdałam po ludziach. Dalsza produkcja idzie mi niemrawo, bo skoro "zewsząd wieje grozą świąt", jak to określiła niezrównana Iksia, poddałam się i ja owemu wichrowi.
Najpierw przypomniałam sobie, że z dwadzieścia lat temu trzymałam w ręku szydełko, w ramach powrotu do przeszłości wydziubałam więc parę gwiazdek i śnieżynek (te ostatnie porwał Milaczek, więc kocica na zdjęciu podziwia tylko gwiazdki).

Photobucket 

Potem przyszedł czas na powtykanie przed dom zdobytych podczas wyjazdu do Ż. chabazi rozmaitych .
Photobucket 

Z również zdobycznego mchu skleciłam wianek zawieszony na drzwiach wejściowych.
Photobucket
 
Okazało się, że z mchem trochę przesadziłam, i żeby się nie zmarnował, zrobiłam jeszcze choineczkę

Photobucket 

i drzewko dla Milaczka
Photobucket 

i drzewko nie wiem dla kogo (jeszcze nie ubrane, ale takie chyba nawet bardziej mi się podoba)
Photobucket 

Uszyłam parę serduszek i powiesiłam je nad drzwiami na kawałku sznurka .

Photobucket
Straszny kicz mi z tego wyszedł i wesołe miasteczko,
Photobucket
 
ale za to od razu od wejścia do domu na widok tych świecidełek uśmiecham się i opada ze mnie pracowe ponuractwo :)
Jutro ubieramy z córą choinkę, przyjdzie mi pomóc po południu (nie całkiem bezinteresownie, bo zanęciłam ją wczoraj osobiście wyprodukowaną  domową wędzoną kiełbasą i schabikiem, po które ostatniej nocy dziesięć minut przed północą z latarką i duszą na ramieniu wędrowałam do ogrodu sąsiadki- korzystaliśmy z jej wędzarni) . Już się nie mogę doczekać- nie jestem specjalnie w tym oryginalna, ale uwielbiam zapach choinki i ciepły blask jej światełek.


skomentuj (2)

2011-11-12 18:42:25

3500 dni stuknęło

temu blogasku, a przynajmniej tak twierdzi liczniczek, sprawdzać go nie będę, choć trudno uwierzyć :) Przydałoby się teraz napisać coś mądrego, żeby uczcić taką okoliczność, ale Milaczek plącze się niebezpiecznie blisko , więc może powymądrzam się inną razą, a teraz powiem tylko- cieszę się, że trafiłam szmat czasu temu na blogowisko .
skomentuj (7)

2011-11-11 16:01:20

11.11.11

Żal byłoby takiej daty nie zapisać :) Nietety, dzień do specjalnie udanych nie należy, mimo sukcesem zakończonej wizyty fachowca, co to naprawił mi antenę i w związku z tym mogę zaszaleć z pilotem, bo przy posiadanych przez ponad miesiąc jedynce, śnieżącej dwójce i polsacie szału nie było. Jak jedno naprawione, to drugie się sypie- tym razem ja, coś mię w człowieku dziś bolało okrutnie, że zacytuję jednego z ulubionych ulubieńców. Milaczek panikarz już chciał mnie zatachać na pogotowie, ale udało się tego na razie uniknąć, teraz zalegam w sypialni i nie zamierzam dziś robić nic innego. No, może jeszcze trochę podrutuję i pokicam po Waszych blogaskach :)
skomentuj (2)

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
na skróty do :

VIP
superduo takICH TROJE, jak Ich dwoje, to nie ma ani jednego :)
mariaczubaszek mariaczubaszków nigdy dość :)
AA powtórka z rozrywki

cuda-wianki i "przydasie"
drut pomocniczy
u Gackowej
szydełkowo
szuflanndia
renewelt
dzianinagazeli
moteczek
dzierganie
Dorota i jej swetry
różany ogród Ani
na stryszku
green canoe
przytulisko pod wiązami
ushii
dom w Toskanii
na słodko
ogrodowy
w jagodowym zagajniku
FALLAO
Toskania
WDPD
Elisse
Magoda

na wietrzną rzeczy pamiątkę
ravick no comments

to, co tygrysy lubią najbardziej
ganiająca
kuchnia na gazie
Maria z Pogórza
Li
z Izraela
prince
z Kataru
z Grecji
kocica
bena40
chustka
futrzak
siedlisko pod lipami
tusculum
ziemianin
na kresach
mignona
4godziny
zgaga
fraglesowy
czarny pieprz
stardog
ptaśka
Wawrzyniec-reaktywacja
Morysiowa pani
emigrantka
iksińska
schowanko
zimno
kropka
dottore
notuje
zapiski-tesciowej
ds
gogenzola
pjotruska
barbarella
Lisa